Promocja !

kuchnia latynoska

Kuchnia peruwiańska jest niezwykle bogata, a to dzięki przemieszaniu się tradycyjnych smaków kuchni rdzennych mieszkańcami Peru z kulinariami hiszpańskimi, afrykańskimi i wschodnimi.

Peruwiańczycy mają doskonałą sposobność wykorzystywania naturalnych zasobów  jakie daje im ziemia i woda, poczynając od obfitości owoców morza wybrzeża peruwiańskiego poprzez różnorodność odmian ziemniaków i kukurydzy, rosnących w górskich dolinach Andów, aż do egzotycznej, tajemniczej i naturalnej kuchni amazońskiej.

Tradycje gastronomiczne zależą nie tylko od regionu ale również od grup religijnych (mormoni, ewangelicy i katolicy) i etnicznych zamieszkujących tereny Peru.

Kuchnia Peru znana jest przede wszystkim z bogactwa owoców morza i różnorodności przygotowywanych  z nich potraw. Zetknięcie się prądów morskich przyciąga plankton, który wabi ryby. Dzięki temu można tam delektować się smakiem  przeróżnych gatunków takich jak Corvina (okoń morski), Chita, Lenguado i sola. Z owoców morza: Camarones (krewetki), Calamares (kalmary), Choros (małże).

Najbardziej znaną rybną potrawą jest Cebiche - surowa ryba "gotowana" w sosie z limonek z ziemniakami, słodką kukurydzą, papryką, cebulą i tostowaną kukurydzą. Ta potrawa występuje również w różnych odmianach jako Cebiche mixto - z owocami morza, Chinguirito - suszona słona ryba "gotowana" w sosie z limonek z cebulą oraz papryką aji, sudado - ryba marynowana w sosie z papryki Aji amarillo. Z ryb jada się również gęstą zupę z krewetek tzw Chupe de camarones oraz Escabeche de pescado - ryba smażona i podawana na zimno z sosem z cebuli, ostrej papryki i czosnku.  Doskonałymi przystawkami do ryb są smażone Yuki (maniok), tostowane kukurydze tzw. Cancha, ser i smażone banany. Będąc w Peru koniecznie trzeba spróbować: Causa en lapa czyli pure z ziemniaków smażone z czosnkiem, cebulą, papryka aji i podawane w tykwach tzw mates czy lapas.

W Andach najczęściej jadanymi rybami rzecznymi i jeziornymi są Trucha i Pejerrey; zaś w Amazonii  prym wśród ryb słodkowodnych wiedzie niezwykle delikatne i smaczne mięso Paiche. Innymi smakowitymi rybami są Zungaro i Piranie.

W północnej częsci Peru, Peruwiańczycy przygotowują potrawy z kurcząt, kaczek i koźliny m.in Seco de cabrito - jagnięcina z Zapallo (dynia) gotowana w Chicha de jora (rodzaj alkoholu z kukurydzy), podawana z fasolką lub Tamales (rodzaj pierogów z kukurydzy zawijanych w jej liście) , czy Seco de chabelo - wołowinę z pieca podawną z masą bananową. Przepyszny jest również Arroz con pato - ryż z kaczką w czarnym piwie. Górale andyjscy jadają najczęściej mięso lamy lub wołowe, w postaci suszonej tzw. Charqui, które przygotowuje się z Olluco (rodzaj rośliny bulwiastej w smaku podobnej do ziemniaków). Potrawą narodową jest oczywiście Cuy chajtao - pieczone świnka morska. Jej mięso przypomina w smaku mięso królika czy kurczaka.

Wybierając się do Peru możemy mieć pewność iż znajdziemy się w królestwie ziemniaków, kukurydzy i papryki. Ziemniaki które występują w wielu odmianach t.j np. papa limeńa- żółte, Camote - słodkie ziemniaki czy Chuño - suszone ziemniaki, są tak sycące, że przygotowuje się z nich zazwyczaj potrawy jednodaniowe. Najbardziej znanymi ziemniaczanymi potrawami są Papa a la huancaina czyli ziemniaki z jajkiem podawane z sosem z mleka sera, słonych herbatników i papryki; Papa rellena - faszerowane ziemniaki, Estofado - mięso z ziemniakami, kukurydzą, groszkiem, marchwką i pomidorami; Lomo saltado - frytki smażone z mięsem, cebulą i pomidorami.

Kukurydza, która uważana za święty pokarm Inków i za dar bogów dla ziemi, występuje również w wielu odmianach i wykorzystywana jest w rozmaity sposób. Świeżą ugotowaną kukurydzę - Choclo (nazwa kukurydzy) najczęściej Indianie łączą z Queso - wyjątkowo smacznym górskim serem, dodają ją również do potrawy z suszonej wieprzowiny i pomidorów tzw. Chicharron con mote, a prażone suszone ziarna (cancha) serwowane są do piwa jako przystawka czy do słynnego Ceviche. Ze sfermentowanej kukurydzy wyrabia się również Chicha, rodzaj napoju alkoholowego. Indianie święcą nim ziemię w hołdzie matce ziemi, podczas świąt związanych z zasiewem. Ze słodkiej fioletowej kukurydzy gotowanej w wodzie przygotowuje się Chicha morada, napój ożeźwiający niealkoholowy, a z niego po zagęszczeniu mąką powstaje przepyszny deser podobny do naszego kiślu - Mazamorra morada.

Dla latynosów nie ma życia bez wielu rzeczy, z pewnością jedną z nich są przyprawy. Główną ich bazą jest papryka, która występuje podobnie jak ziemniaki i kukurydza w wielu odmianach smaku i w wielu stopniach ostrości. Przygotowana może być jako dip do dań (Aji amarillo, cebula, czosnek ) czy (kolendra, czosnek, cebula) lub jako marynata do potraw czy sos. Niewątpliwie miłośnikami pikanterii są Indianie andyjscy. Najczęściej używają oni ognistej czerwonej papryki rocoto, z której przyrządzają Rocoto relleno- faszerowaną paprykę.

W kuchni andyjskiej nie można pominąć również zastosowania dawnych zbóż t.j Kiwicha, Quinua (kosmosa ryżowa) czy amarantus, dodawanych do chleba, ciasteczek, zup i sałatek. Inkowie uprawiali je jeszcze przed przybyciem Hiszpanów i wierzyli, iż zboża te dodają im mocy i siły. Nie bez przyczyny zresztą. Obecnie powracają one do łask z uwagi właśnie na ich cenne właściwości odżywcze (źródło białka, fosforu, magnezu i wapnia).

Kuchnia Selwy jest przede wszystkim egzotyczna. Obfituje w owoce, warzywa, ptaki, dziczyznę (Jabali), słodkowodne ryby (Paiche, Piranie). Banany można tutaj porównać do ziemniaków, gdyż występują w wielu odmianach, można je podawać gotowane, smażone lub na surowo, do najsmaczniejszych potraw można zaliczyć Tacacho con cecina – banany z pieca z boczkiem, ostrą cebulą i mięsem oraz Platano relleno – banan nadziewany mięsem i orzeszkami. Powszechnie stosowany jest również maniok, który należy odpowiednio przyrządzić, gdyż jego bulwy są trujące, przerabia się go na placki (kasawa) lub białą kaszkę (tapiok). Ze sfermentowanego manioku uzyskuje się zaś Masato - napój alkoholowy.

Będąc w Peru nie zdołasz oprzeć się peruwiańskim ciastom. Podstawowym składnikiem ciast i tortów jest Manjar blanco - rodzaj masy przypominającej kajmak lub karmel. To własnie region Arequipy słynie z wyrobu bajecznych tortów oraz Alfajores - kruchych ciasteczek przekładanych manjar blanco. W Limie i okolicach popularne są Picarones - pączki oblewane miodem oraz Turrones - kruche, przekładane bardzo słodką masą ciasteczka sprzedawane w niezliczonych ilościach podczas październikowych obchodów święta El Señor de los Milagros (Chrystusa Cudotwórcy). Z deserów wspominana już wcześniej Mazamorra morada podawana z Arroz con leche - ryżem gotowanym w skondensowanym słodkim mleku z dodatkiem cynamonu, wanili i goździków oraz Flan i Leche bolteada. Peru jest również królestwem egzotycznych owoców. Na ulicy można skosztować obranych już i przygotowanych do zjedzenia soczystych Tunas- owoców pustynnego kaktusa, Sandias - arbuzów, Uvas - słodkich winogron, lub wypić świeżo przygotowane soki z Mango, Maracuya, Papaya czy Lucuma (charakterystyczny tylko dla Peru owoc z selwy o delikatnym orzechowym posmaku, z który smakuje doskonale w kombinacji z mlekiem).

Nie ma Peru bez Pisco nie ma Pisco bez Peru. Tak twierdzą Peruwiańczycy, dla których ten napój alkoholowy wyrabiany z owoców winogron jest bardzo ważnym elementem tożsamości narodowej (w 1988 r. rząd peruwiański ogłosił je częścią"dziedzictwa kulturowego narodu"). Początki Pisco sięgają 1551 r, kiedy to jego przepis został przywieziony na tereny Ica przez mieszkańców wysp kanaryjskich. Obecnie najlepsze Pisco produkuje się na słonecznym i gorącym wybrzeżu od Limy aż po Tacnę. Z Pisco sporządza się niezwykle smaczny rodzaj drinka tzw. Pisco Sour -połączenie Pisco, soku z limonek, białka jajka, cukru i syropu angostura.

Podobnie jak bez Pisco nie da się żyć bez Inca Kola, gazowanego napoju, który został odkupiony od peruwiańczyków przez koncern coca-cola. W smaku przypomina on troche naszą żółtą Hellenę, podany z lodówki potrafi naprawdę być wspaniałym rozwiązaniem na upały.

Z ciepłych napojów rzadko pija się herbatę czy kawę, najczęściej Indianie sporządzają Mate de coca oraz zioła: Manzanilla-rumianek czy Muña -podobna do mięty.

W tym miejscu nie mogę się oprzeć aby opowiedzieć o zdarzeniu które miało miejsce na wyspie Taquile podczas jednego z naszych pobytów w Peru. Spotkałam tam przyjaciół- mieszkańców tej wyspy, którzy w 1993 r odwiedzili Polskę,będąc gośćmi międzynarodowego festiwalu kapel górskich w Zakopanem (wtedy właśnie ich poznałam). Zwiedzając wyspę, spotkaliśmy ich ponownie po około 7 latach, zaproponowali nam nocleg w swym skromnym aczkolwiek niezwykle gościnnym domu. Przynieśli placki z Quinua i kukurydzy oraz gęstą zupę, spędziliśmy miło czas rozmawiając przy tlącej się świecy (na Taquile nie było wówczas elektryczności). Potem Pan domu powiedział że napijemy się czegoś ciepłego, i wyszedł w ciemność przed dom, wrócił po chwil trzymając w ręku jakiś rodzaj trawy, po czym włożył ją do garnka, zalał wrzątkiem i podał nam do picia. Jak się okazało wyrwał z ziemi Muña, roślinę-zioło, którą pija się dla poprawy samopoczucia, często bowiem na tej wysokości (3500 m.n.p.m) pojawiają się objawy silnego bólu głowy i problemy żołądkowe. Indianie żują również liście koki lub zaparzają je pijąc jako herbatę, pomaga im to zwalczyć chorobę wysokogórską tzw. Soroche. Ten powrót do źródeł, do piewotnych metod zastosowania ziół przypomniał nam w jaki sposób rdzenni mieszkańcy Ameryki Łacińskiej potrafią doskonale radzić sobie bez udoskonaleń wspólczesnej cywilizacji i często jest tak że to my się od nich uczymy, powinnśmy tylko pamiętać aby robić to w ten sposób by nie niszczyć ich kultury.

 

 

 

 

 

 

 

Copyright © 2008 sztukaperu.com

ponczo, wełna lamy, egzotyczna biżuteria